POCZĄTKI Z PATI

Zacznijmy od tego, że w roku 1990 urodziła nam się córka Patrycja. Pierwsze produkty dla niej przywoziliśmy z Niemiec, bo w Polsce trudno było o wiele rzeczy potrzebnych do wychowania dziecka. Już w 1991 roku założyliśmy firmę i zaczęliśmy przywozić pierwsze wózki i akcesoria na sprzedaż. Pierwszy nas sklep miał 17m i mieścił się w Poznaniu przy ulicy Święty Marcin w Pasażu Różowym.

MY RODZICE

Jestem z wykształcenia ekonomistą, którego pierwsze prace polegały na zbiórce chmielu w Niemczech lub drobnym handlu w Polsce. Pamiętam do dziś i z dużym sentymentem wspominam, jak sprzedawałem Hot-dogi przy ul. Słowiańskiej przy akademikach, albo słynne i trudno dostępne w tym czasie lenonki. Moja żona była wtedy zaangażowaną Pielęgniarką  Szpitala Dziecięcego w Poznaniu na Oddziale Chirurgii Dziecięcej. Do dziś jej niezwykła wiedza i praktyczne podejście do potrzeb dzieci mają ogromne znaczenie w doborze oferty do naszych sklepów.

  

POJAWIA SIĘ MAKS

Szybko mijał czas i w roku 1994 roku nasza rodzina ponownie powiększyła się. Urodził się Maksym. W czasie kiedy był on jeszcze w brzuchu mamy, otwieraliśmy kolejny niewielki sklep na Osiedlu Zygmunta Starego w Poznaniu. Po narodzeniu Maksa otwieraliśmy i zamykaliśmy kolejno inne małe filie: przy ul. Garbary oraz przy ul. Dolna Wilda. Do dziś wielu klientów wspomina, że pamięta nas, jak pokazywaliśmy im tam wózek dla pierwszego dziecka. Nie dziwcie się. Tak! Mamy stałych klientów, którzy kupują u nas od  ponad 15 lat i bardzo dobrze nas kojarzą. Teraz przychodzą do nas z dziećmi, które mają po 10 lub 14 lat, czasami niosą ich siostrę lub braciszka na rękach, albo jeszcze w brzuchu. Sklep „na Wildzie” to był sklepik gdzie po schodkach schodziło się w dół do podłużnego sklepu, którego ściany pomagały nam malować nasze dzieci. Przygotowaliśmy im kolorowe farby, pędzle i palety malarskie, aby czuli się jak malarze i jako niezbyt wyrośnięte brzdące malowali po lewej stronie od wejścia domki, chmurki i inne zdobienia według uznania.

 

OD JAMBO DO ZMIANY

Niewiele osób wie, ale sklep początkowo nazywał się Jambo. Dopiero wiele lat po urodzeniu Maksa, postanowiliśmy zmienić nazwę sklepu. Po licznych, pełnych emocji obradach rodzinnych, w domu, w samochodzie i na wakacjach, zapadła decyzja. Zmieniliśmy nazwę na: „Pati i Maks”.

WYZWANIA CODZIENNOŚCI I MAŁE KROCZKI

Dzieci są ważną częścią naszego życia. Zawsze udawało nam się godzić obowiązki zawodowe z rodzicielskimi, chociaż wielokrotnie nie było łatwo. Nasze dzieci jeździły z nami regularnie do hurtowni, obserwowały jak obsługujemy klientów. Wierzcie nam, że kiedy pojawiały się komplikacje, to wspólne rozwiązywanie problemów było najlepszą nauką życia i okazją do budowania więzi dla naszej rodziny. Bardzo długo nie mieliśmy samochodu dostawczego. Chociaż przyznam, że Toyota Carolla była dla nas niezwykle pakowna, w porównaniu z wcześniej wykorzystywanym najpierw małym, a następnie dużym fiatem, pękaliśmy z dumy kiedy w 2008 roku zakupiliśmy 8-letniego Mercedesa Vito. Był to moment, kiedy po raz pierwszy w historii firmy zaoferowaliśmy Państwu transport towaru do domu.

 

SKLEP INTERENTOWY

W 2000 roku otworzyliśmy sklep przy ul. Polnej. Cztery lata później wejście do sklepu zostało przeniesione i sklep mieścił się oficjalnie przy ul. Szamarzewskiego. Dopiero w latach późniejszych uruchomilśmy pierwszy raz stronę internetową i niedługo później sklep internetowy. Jako nowicjusze, popełnialiśmy pełno błędów,  ale nie poddaliśmy się przez wiele lat i bez przerwy wprowadzaliśmy poprawki.  Teraz mamy do zaoferowania najnowszy, praktyczny i dostosowany do Państwa potrzeb sklep internetowy.

GDZIE RODZINA TAM SENS I MOTYWACJA

Dobierając ofertę, często kierowaliśmy się tym, czy nasze dzieci rzeczywiście byłyby zachwycone proponowaną zabawką, czy sami chcielibyśmy jeździć określonym wózkiem, albo ubrać w tą czapeczkę nasze dziecko. Zawsze działaliśmy razem. Zawsze mieliśmy nadzieję, że nasze zaangażowanie to najlepszy przykład dla naszych dzieci. Czy tak jest? Możecie ich zapytać, bo są już dorośli. Wspierają nas i angażują się w naszą firmę, ale wciąż idą swoją drogą zawodową.  Mamy motywację do pracy od 25 lat i niech tak będzie dalej.

Zdjęcia pochodzą z prywatnych albumów rodziny Chocieszyńskich. Zabrania się kopiowania, udostępniania oraz edytowania zdjęć bez zgody właścicieli.